Świeży zapach w domu i w firmie – jak zadbać o klimat

Zastanawiałeś się kiedyś, dlaczego niektóre miejsca od razu wydają się przytulne i przyjazne, a inne, no cóż, niekoniecznie? Odpowiedź często tkwi w zapachu. Ludzki zmysł powonienia działa na nas silniej, niż zwykle przypuszczamy. Potrafi przywoływać wspomnienia, poprawiać nastrój albo skutecznie odstraszać. Dotyczy to zarówno domów prywatnych, jak i przestrzeni firmowych – zapach to nie tylko kwestia estetyki, ale też bardzo realny element atmosfery miejsca.

W domu zapach tworzy klimat, potrafi sprawić, że goście czują się swobodnie, a domownicy wracają z przyjemnością. W biurze lub sklepie, działa na klientów i pracowników, czasem bardziej niż dekoracje czy meble. Pachnąca przestrzeń może przekładać się na zadowolenie z pracy, lepszą ocenę usług, a nawet decyzje zakupowe. W branży retail mówi się nawet o „marketingu zapachu”, czyli świadomym wykorzystywaniu woni do tworzenia pozytywnych skojarzeń z marką.

Jak zadbać o świeżość w domu – nie tylko psikaczem

Najczęstszy błąd? Psiknąć odświeżaczem i uznać, że problem rozwiązany. Tymczasem prawdziwy świeży zapach to nie tylko maskowanie, ale eliminacja źródeł nieprzyjemnej woni. A tych jest niemało, od kosza na śmieci, przez kanalizację, aż po buty w przedpokoju. I tu od razu wkraczamy w temat, który zna każdy domownik – domowe sposoby na śmierdzące buty. Jednym z najprostszych i najskuteczniejszych patentów jest wsypanie do butów sody oczyszczonej na noc. Rano wystarczy ją wysypać i gotowe. Soda pochłania wilgoć i neutralizuje zapachy.

Ciekawym trikiem jest też wykorzystanie skorupek cytrusów. Skórka pomarańczy czy cytryny włożona do lodówki, szafy czy obok śmietnika działa lepiej niż niejeden chemiczny neutralizator. Naturalne zapachy można też wprowadzić przez domowe spraye na bazie olejków eterycznych, lawenda, mięta, cytryna to klasyki, ale świetnie sprawdzają się też rozmaryn, eukaliptus czy bergamotka.

Jeśli masz rośliny, to plus dla zapachu. Zielistki, aloesy, paprocie nie tylko wyglądają dobrze, ale też oczyszczają powietrze. A niektóre z nich (np. pelargonia pachnąca) wydzielają delikatny aromat przy każdym dotknięciu. I choć nie zastąpią one w pełni odświeżaczy, to z pewnością wprowadzą więcej życia i powietrza do wnętrza.

Pachnące biuro, warsztat czy sklep – to robi różnicę

Jeśli prowadzisz firmę, w której regularnie pojawiają się klienci, zadbaj o zapach tak samo jak o logo. Przestrzeń firmowa, zwłaszcza jeśli pracuje się w niej codziennie, szybko przestaje być przez nas „wąchana”, przyzwyczajamy się do zapachów, a goście nie. Zatem: nie zakładaj, że „nic nie czuć”, tylko regularnie wietrz, stosuj neutralizatory, oczyszczacze powietrza, a najlepiej zapachy kojarzące się z czystością i komfortem.

Co sprawdza się w firmie? Zapach świeżego prania (choć może trochę ryzykowny w warsztacie), zapach kawy (ale prawdziwej, nie sztucznej), nuty cytrusowe, drzewne albo herbaciane. Jeśli prowadzisz salon fryzjerski, kosmetyczny, showroom – tam zapach to element wizerunku. Warto pomyśleć o aromatyzacji pomieszczeń. Są specjalne urządzenia, które rozpraszają zapach stopniowo, przez cały dzień. To inwestycja, ale uwierz zwraca się, bo klienci wracają do miejsc, które dobrze wspominają.

W niektórych sieciach hoteli zapach jest częścią identyfikacji marki – wchodząc do lobby np. Hiltona czy Sheratona poczujesz zapach, który jest starannie opracowany, testowany i opatentowany. Dla nich to nie detal, to strategia.

zdj (1).jpg

Ogród – czyli zapach z natury

Nie zapominajmy o ogrodzie – szczególnie latem to on tworzy zapachowy klimat, który może rozchodzić się na cały dom. Klasyczne rośliny pachnące to oczywiście lawenda, jaśmin, maciejka czy groszek pachnący. Ale jest ich więcej niektóre z nich działają także odstraszająco na komary, jak np. mięta pieprzowa, kocimiętka czy pelargonia cytrynowa. Czy to nie miłe, kiedy ogród nie tylko cieszy oczy, ale też nos?

Warto też wiedzieć, że niektóre krzewy i drzewa mają szczególny aromat, który czuć po deszczu, np. leszczyna, lilak czy ligustr. Można więc zaprojektować ogród nie tylko „pod kolor”, ale też „pod zapach”. A jeśli masz miejsce na pergolę, wiciokrzew lub róża pnąca zrobią robotę.

W ogrodzie można też wykorzystać zapachy do stworzenia miejsc wypoczynkowych np. lawenda przy tarasie lub szałwia wokół altany. Nie trzeba wiele, żeby zmienić zwykły ogródek w pachnący azyl. W dodatku – całkowicie naturalny, bez sztucznych dodatków.

A co z zapachami, które przyciągają klientów?

Wracając do przestrzeni firmowej – warto wspomnieć o czymś, co z pozoru nie ma związku: zapach a decyzje zakupowe. Prowadzisz piekarnię? Kto nie zatrzymał się kiedyś na zapach świeżego chleba. I to nie przypadek. W wielu miejscach celowo wypieka się coś małego (albo tylko podgrzewa), żeby uruchomić efekt „muszę wejść”. Podobnie w cukierniach, cynamon, wanilia, czekolada, to wszystko pachnie lepiej niż jakiekolwiek logo.

Z kolei w sklepach z odzieżą zapach świeżego prania lub delikatnego mydła może podkreślić „czystość” i jakość ubrań. W biurze doradztwa finansowego? Lepiej coś neutralnego, niż intensywnie korzennego zapach ma nie przeszkadzać, ale wspierać.

A jeśli masz firmę prowadzoną z domu np. gabinet masażu, salon kosmetyczny, a może uczysz języków, zadbanie o atmosferę to nie fanaberia. Klient, który poczuje się u Ciebie dobrze, zostanie na dłużej. Może nawet zapyta, co tak ładnie pachnie i wtedy już masz temat do rozmowy!

Na koniec warto dodać: zapach to temat, który łączy wszystkie przestrzenie, w których przebywamy prywatne i zawodowe. Wcale nie trzeba dużych nakładów, żeby poprawić atmosferę w domu, ogrodzie czy firmie. Czasem wystarczy bukiet ziół, miseczka z sodą, albo dobry pomysł na aranżację zieleni. A że przy okazji może to wpłynąć na relacje, samopoczucie czy nawet… oszczędności (bo zadowolony klient nie szuka innej firmy) – tym lepiej.

Nie zapominajmy, że czysty zapach to też wyraz dbałości o przestrzeń, o siebie, o innych. I to właśnie robi różnicę. Nawet jeśli w tym samym czasie przeglądamy nową promocję konta bankowego albo zastanawiamy się, jakie konto oszczędnościowe założyć. Lepiej to robić w miejscu, które dobrze pachnie, prawda?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

osiem + dziesięć =